|
Extra -
Podróże
|
|
poniedziałek, 16 listopada 2009 17:00 |
|
 
"Manila to ogromna aglomeracja i tak naprawdę nie wiadomo gdzie się zaczyna i kończy. To skupisko kilkunastu miast, w centrum wieżowce, drapacze chmur, szkło, aluminium, a na przyległych tuż uliczkach slumsy i wielka bieda. Upał nie do wytrzymania. Byłem dwa dni w Manili, poruszanie się po mieście to zabawa, bardzo sprawne metro napowietrzne, setki yeepneyi, po prostu nie ma szans się zgubić, chociaż obszar to 100 km kwadratowych."
Zobacz galerię zdjęć.
|